Facebook
miody marki spiżarnia 2

Czyli 5 najpopularniejszych mitów o miodach



Mit numer 1 - Miód musi mieć formę płynną i ładnie lać się z łyżeczki.

To prawda, ale tylko przez pewien czas. Każdy miód na początku na postać płynną - inaczej nie można by go wlać do słoika. Ale każdy miód wytwarzany naturalnie musi się po pewnym czasie skrystalizować. Czas ten zależy od gatunku miodu: rzepakowy krystalizuje się już po 3 miesiącach, a akacjowy dopiero po 12 miesiącach.

Mit numer 2 - Krystalizujący się miód jest „jakiś dziwny”

Nic bardziej błędnego! Krystalizacja jest najlepszym dowodem na naturalność miodu. W słoiku miód krystalizuje się od dołu, tworząc grudki. Może się zdarzyć, że w tym samym słoiku dolna części miodu jest już skrystalizowana, a góra jeszcze ma postać płynną. Uwaga na miód, który się nie krystalizuje! Jest on właściwie bezwartościowy, bo albo był poddany obróbce termicznej, albo zawiera domieszkę miodu sztucznego. Wysokie temperatury zabijają w miodzie wszystko, co w nim wartościowe, czyli witaminy, aminokwasy czy mikroelementy, a miód sztuczny - no cóż, nie ma o czym mówić. Taki miód staje się wtedy bardzo drogą i ładnie opakowaną wodą z cukrem.

Mit numer 3 - Miód gryczany jest najlepszy a rzepakowy najmniej wartościowy.

To całkowita nieprawda. Każdy miód jest niezwykle wartościowy ze względu na to, że zawiera witaminy, enzymy, mikroelementy, itd. O zdrowotnych właściwościach miodu wiadomo od tysięcy lat (mityczne krainy miały spływać mlekiem i miodem; współcześnie dobroczynne właściwości miodu są wykorzystywane w apiterapii). Każdy miód ma nieco inny skład i też inaczej smakuje. Dzieciom zwykle bardziej odpowiada miód akacjowy jako łagodniejszy w smaku. Dorośli preferują czasem miodu bardziej wyraziste w smaku, takie jak gryczany lub spadziowy.

Mit numer 4 - Opakowanie miodu „z dziubkiem” ułatwia jego dozowanie.

Tak, to prawda. Ale co to za miód! On się nigdy nie skrystalizuje, bo wtedy „dziubek” nie byłby potrzebny. Ale jeśli ktoś chce sobie dozować wodę z cukrem, to nie ma przeszkód.

Mit numer 5 - Nie ma znaczenia, czy kupuję miód polski, czy importowany.

Nieprawda. Polskie miody nie mają sobie równych. Dlaczego? Po pierwsze, polskie normy na miody są bardziej wymajające niż np. w innych krajach Unii Europejskiej. Po drugie, polscy bartnicy tradycyjnie dbają o wysoką jakość miodu. Po trzecie, polskie pasieki są mocno kontrolowane między innymi przez służby weterynaryjne. Trzeba unikać miodu chińskiego, w którym wielokrotnie stwierdzono obecność antybiotyków. Uwaga: należy uważnie czytać etykiety i nie wybierać opakowań, na których jest napisane, że „zawiera domieszkę miodu spoza państw Unii Europejskiej”, bo pod tym opisem prawie zawsze kryje się miód chiński.